Zaczęło się od koszulki, która leżała w szafie. Za dobra, żeby ją nosić, za ważna, żeby ją oddać, za płaska, żeby ją postawić.
Ramy na koszulki istnieją od dawna. Problem w tym, że rama traktuje koszulkę jak plakat — spłaszcza ją, zamyka za szkłem i wiesza na ścianie jako pamiątkę.
Chcieliśmy, żeby przedmiot został obiektem. Żeby miał głębię, cień, światło i kontekst. Żeby ktoś, kto wchodzi do pokoju, zatrzymał się przy nim, zanim dowie się, czyja to koszulka.
Stąd konstrukcja warstwowa zamiast płaskiej. Stąd magnesy zamiast szwu. I stąd zasada, że każdy projekt najpierw akceptujesz Ty, a dopiero potem go budujemy.
Pracujemy z Poznania. Druk i obróbkę paneli zlecamy sprawdzonym podwykonawcom, montaż i kontrolę jakości robimy sami.
Czego nie robimy
- Nie używamy herbów i logotypów klubowych. Nie mamy do nich licencji i nie udajemy, że mamy.
- Nie sugerujemy oficjalnych partnerstw. Jeśli kiedyś podpiszemy umowę z klubem, napiszemy o tym wprost.
- Nie produkujemy przed akceptacją. Projekt zatwierdzasz Ty.
- Nie ingerujemy w Twój przedmiot. Bez szycia, kleju i nakłuwania. Mocowanie jest odwracalne.